Fasolki (Bohnanza) są jedną z najbardziej kultowych gier karcianych. Zyskały one uznanie graczy na całym świecie, co zaowocowało zdobyciem wielu prestiżowych nagród. W konsekwencji została wydana cała masa dodatków. Za pośrednictwem dystrybutora G3 Poland możemy cieszyć się polską wersją Fasolek.

Fasolki - pudełko

Fasolki - pudełko


Wydanie zostało jak najbardziej zminimalizowane i mieści się w małym pudełeczku (co jest rzeczą charakterystyczną dla większości gier firmy Amigo). Karty, wielkości normalnych kart do gry, są wykonane naprawdę solidnie i dają gwarancję długiej żywotności. Miłym akcentem od wydawnictwa G3 było wydanie edycji jubileuszowej w aluminiowym opakowaniu.

Rozgrywka
Cel gry sprowadza się do sadzenia fasolek i ich sprzedaży. Każdy z graczy ma dwa pola, na których może sadzić swoje warzywa. Możliwe jest dokupienie jednorazowo trzeciego pola za 3 monety, ale taka inwestycja jest dość wątpliwa. Fasolek jest kilka rodzajów (każdy opatrzony zabawną nazwą i adekwatnym rysunkiem np. Pijak, Grubas itp.) i różnią się one częstością występowania. Te, które są rzadsze są oczywiście cenniejsze i tak np. za 2 Ogrodników dostaniemy 2 monety, a w przypadku Kowbojów, których jest bardzo dużo trzeba ich mieć, aż 6, żeby dostać 2 monety. Maksymalnie możemy zarobić 4 monety. Nie trudno zgadnąć, że grę wygrywa osoba, która zgromadziła na koniec najwięcej pieniędzy.

Fasolki - prezentacja kart

Fasolki - prezentacja kart


W dorobieniu się fortuny na handlu fasolkami utrudniają nam zasady gry ? można mieć tylko 2 pola na których sadzimy fasolki. Oczywiste jest, że wolno dokładać do nich tylko roślinki tego samego rodzaju. Ponadto, co jest dość nietypowe dla gier karcianych nie wolno nam zmieniać kolejności kart na ręce. Karty zawsze dobieramy do lewej strony, a wykładamy z prawej. Na początku swojej tury gracz ma obowiązek zasadzić przynajmniej pierwszą fasolkę z ręki. Jeżeli nie ma żadnego wolnego pola to w tym momencie musi sprzedać lub nawet stracić warzywa z jednego z nich i zrobić miejsce pod nową sadzonkę.

W tym momencie ujawnia się główny cel i zaleta gry. Fasolki w sposób naturalny zmuszają do licznych transakcji między graczami. Osoba, która nie chce się wymieniać z innymi jest z góry skazana na porażkę, gdyż mało prawdopodobne, że będą jej idealnie pasowały wszystkie dociągane karty. Handel z innymi graczami pozwala nam pozbyć się niekorzystnych kart dzięki czemu możemy ustawić odpowiednią sekwencję fasolek na ręce. Poza tym sami w ten sposób zdobywamy korzystne dla nas roślinki. Nie ma tutaj żadnych ograniczeń wynikających z zasad ? można zamienić kilka kart na jedną lub nawet oddać za darmo.

Instrukcja jest krótka, ale przyznam szczerze, że musiałem ja przeczytać dwa razy zanim pierwszy raz zagrałem, bo zaczynałem się gubić kiedy i ile kart się dociąga / wykłada. Z tego, co widziałem na forum Gry Planszowe wiele osób ma problemy z poprawną interpretacją zasad. Także pierwszą partię należy przeznaczyć na partię rozruchową z instrukcją w ręku, kolejne powinny już przebiegać sprawniej, bo Fasolki są mało skomplikowaną grą.

Fasolki - pole gry

Fasolki - pole gry


Wiele osób uznaje Bohnanza?e jako najlepszą grę karcianą niekolekcjonerską. Faktycznie gra się bardzo miło i po pierwszych kilku partiach byłem zachwycony. Jednak im więcej razy grałem w tę pozycję tym byłem bardziej zniechęcony. Jest to trochę taki zabijacz czasu, bez większego sensu i strategii. Kolekcjonujemy monety i tak naprawdę nie wiemy ile mają pozostali i jak się sensownie wymieniać ? czy lepiej się z kimś wymienić, co jest korzystne dla nas, czy może warto zrobić komuś na złość, zrezygnować z handlu i zmusić go do sadzenia niekorzystnych fasolek. Na pozór więc jakieś możliwości są, ale i tak przeważnie ogranicza się tylko do jak najczęstszego wymieniania fasolek. Możliwe, że moje wrażenia są takie gdyż zawsze grałem w 3 osoby, czyli minimalną ilość.

Podsumowując Bohnanza jest lekką grą handlową, która świetnie zmusza graczy do wymiany kartami. Szczególnie przypadną do gustu osobom, które nie oczekują większych komplikacji i rozwiązań strategicznych w grach. Sprawdzą się też jako lekki i szybki przerywnik między poważniejszymi pozycjami. Ja osobiście wolę obecnie zagrać w Osadniaków, którzy podobnie są grą opartą na wymianie, a dają dużo więcej możliwości taktycznych. Natomiast spora część moich współgraczy, szczególnie kobiet uwielbiają grę w Fasolki.

Fasolki - karty na ręce

Fasolki - karty na ręce


Na marginesie chciałem jeszcze wspomnieć o polskim wydaniu. Jak pisałem na wstępie do Fasolek ukazała się cała masa dodatków. Wszystkie są dostępne w rodzimym języku produkcji ? niemieckim. Tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, bo na kartach oprócz zabawnej nazwy fasolki nie ma innych napisów. Problem jest tylko taki, że polski wydawca wybrał do naszej edycji, co bardziej zabawne fasolki z różnych dodatków, więc teraz kupno zestawów powiększających talię o nowe rośliny sprawi, że nabędziemy te które już mamy w polskiej wersji podstawowej. Na szczęście są dodatki której wprowadzają liczne urozmaicenia do zasad gry np. okręty morskie, mafia i tam już chyba problemu z duplikacją warzyw nie będzie.

Informacje o grze

Ocena autora

Liczba graczy: 3 – 5
Wiek graczy: od 10 lat
Czas gry: 45 minut
Twórca: Uwe Rosenberg
Wydawca: G3
Wydanie / Instrukcja: polskie / polska
Cena: 37zł
7